LUBię LUBlin

Niniejszy wpis miał nosić tytuł „Polub Lublin”, ale chciałem uniknąć politycznych konotacji, bo polityką się brzydzę, tak jak niektórzy ślimakami.

Uważam, że to jedno z najbardziej niedocenianych miast w Polsce. Myślę tu głównie w kategoriach turystyczno-krajoznawczych, ale zapewne kontekst społeczno-ekonomiczno dopisać byłoby nietrudno.

Lublin pozostaje/pozostawał na uboczu. „Bo nuda, bo Wschód, bo KUL, bo nic nie ma”. Przełamując lublinolody, zaskakiwałem zawsze, że „tam mieszka 300 tys. ludzi?! Niemożliwe!” (z Białymstokiem i Bydgoszczą bywało podobnie). A przełamując fale PKP, wybrałem się kiedyś nawet z Krakowa do Lublina, po to żeby następnego dnia pojechać stamtąd pociągiem do Kostrzyna…

W wielu magazynach czy portalach internetowych pojawiały się ostatnio rankingi na „najpiękniejszy rynek w Polsce” czy też „najpiękniejsze Stare Miasto”. Wyniki nuda: Kraków, Wrocław, Zamość, Sandomierz…

Zapominamy o Lublinie, a jego centrum przeszło w ostatnich kilku(nastu) latach niezwykłą metamorfozę i – moim zdaniem – powinno być w ścisłej czołówce. Uroczy Rynek, renesansowe kamieniczki w żółciach, różach i brązach ze wspaniałymi sgraffito, malownicze zaułki, bramy, przejścia, dziesiątki kościołów, knajpki i legendy (jak ta o Czarciej Łapie czyli pamiątce po czarcim sądzie w lubelskim Trybunale Koronnym, który naprawił niesprawiedliwy, ziemski wyrok nad biedną wdową – stół z odciśniętą łapą można oglądać na zamku).

Ktoś może zarzucić, że kamienice i bramy są wszędzie. A wielkie czarno-białe portrety w oknach? Czasem obok zionących pustką oczodołów, czasem w odnowionych, pachnących renowacją. Skrzypek, młoda para, kobieta z bukietem kwiatów. Duchy wpatrujące się w przechodniów. Bezimienne.

Zdjęcia pochodzą z tajemniczej kolekcji 2700 negatywów z lat 1914-39 odnalezionych w kamienicy Rynku pod nr 4. Nie wiadomo, kim był fotograf i kim są portretowani – rodziny, pracownicy, samotni mężczyźni i kobiety. Prawdopodobnie większość z nich (być może fotograf również) była Żydami, a zdjęcia utrwalają czas sprzed Apokalipsy. Z początków końca „Jerozolimy Królestwa Polskiego”, którą był niegdyś Lublin…

Stare-nowe fotografie to nie cała wyjątkowość Lublina. Jest niezwykła kaplica św. Trójcy na lubelskim zamku, jest fantastyczny Carnaval Sztuk-Mistrzów, jest chrupiący Europejski Festiwal Smaku, którym rządzi Waldek Sulisz (sprawdźcie, tegoroczna edycja już za kilka dni! Makłowicz, Loroch, Jean Bos, Tadeusz Rolke, Gipsy Kal Band!).

Jest też wyjątkowa Piwnica pod Fortuną w kamienicy Lubomelskich (Rynek 8) – jedyne takie miejsce w Polsce (chyba że dokonamy kolejnego odkrycia). Dziewięć sal przybliża w sposób dotykowy, dźwiękowy i namacalny historię Lublina, zwyczajów, tradycji i kultury. To co najciekawsze, nie jest wcale nowoczesne. Wpływowi mieszczanie ozdobili jedną ze swoich piwnicznych sal, dawną winiarnię, wspaniałymi polichromiami. XVI wiek wymalowany na ścianach. Mitologia, filozofia i aniołki wijące się wśród winorośli, celebracja życia, śpiew i radość.

Lublinianie wiedzą jak to robić.

74 comments on “LUBię LUBlin
      • To albo tu nie mieszkasz, tylko tak mówisz, albo jesteś głuchy. Miejscowi, tj.: rodowici Lublinianie tak właśnie, w charakterystyczny sposób wymawiają zbitek głosek „li” wymawiają w twardy sposób „ly”.

        • Jestem rodowitą lublinianką,nigdy tego nie słyszałam,ani wśród mojej rodziny (wszyscy pochodzą z LU lub okolic) ani wśród innych ludzi.
          Ps nie jestem głucha ;)

        • Rodowici lublinianie nigdy nie mówili „Lublyn”, tak mówi się na południe od miasta, w okolicach Kraśnika,Janowa i Opola Lubelskiego- bardzo łatwo po tym poznać ludzi pochodzących z tamtych regionów.

    • hehehe. Lublyn to mówią panie na centralnym zapowiadając pociąg do Lublina. Podobnie Dęblyn. Nie wiem skąd to wynika. Nie spotkałem się wśród miejscowych z wymową Lublyn ale rzeczywiście gdzieniegdzie da się słyszeć właśnie taka wymowę ;-)

  1. dokładnie, bardzo niedoceniane miasto, a jakże przepiękne i klimatyczne. Troszeczkę podupada, jeżeli chodzi o strefę ekonomiczno – społeczną, natomiast nieźle radzi sobie jako miasto turystyczne.

  2. faktycznie coś w tym mieście jest – a udało mi się to odkryć pewnego popołudnia jak zapomniałem klucza do pokoju i z konieczności wyczekiwania koleżanki która miała drugi komplet; w oczekiwaniu i tobolami z podroży udało mi się wyrwać na krotki spacer – jak się okazało krotki w tym przypadku trwał 4h; kilka zdjęć zrobionych aparatem w telefonie (tez maja swój urok-mimo wszystko) nadal z sentymentem przypominają mi o pięknie tego miasteczka; cisza, brukowana droga, żółte lampy oświetlające co krok metalowe bramy z wielkimi zamkami i klamkami i okna pokryte sadza… duch miasta przemawiał w czystej istocie czego często na próżno szukać w innych miastach tak afiszowanych w przewodnikach po Polsce; szkoda ze ‚życie’ odchodzi na drugi plan a ustępuje miejsca plastikowi i słabej podróbce a takie miasta pokazują że gdy się dobrze poszuka i rozejrzy to coś tam jeszcze z tej prawdy świata pozostaje…
    pozdrawiam

  3. zgadzam się, absolutnie – Lublin to fascynujące miasto. Dodam jeszcze coś – cudne miejsce, gdzie można smacznie i niedrogo zjeść ( w centrum) – Pyzata Chata. Jaka super nazwa!
    A niedrogie spanie – Dom Nauczyciela

  4. Ładnie to wygląda na zdjęciach, ale pamiętajcie nie jedźcie na dworzec kolejowy! Ktoś, kto zechce go obejrzeć i nie daj Boże zaparkuje autko na parkingu pod dworcem, zostanie osaczony przez meneli, którzy proponują „popilnowanie” wozu. Lepiej nie odmawiać, bo skrobią auto …
    Kiedy poprosi się ochronę na dworcu o reakcję, to usłyszymy, że to parking miasta a nie kolei, więc lepiej tam nie zajeżdżać… A szkoda, bo ładny odremontowany i nadal remontowany dworzec :(

  5. LUBLIN. – Jedno z najstarszych miast w Polsce (początki IXw.) Miasto z ponad 300tyś mieszkańców i ok. 100tyś studentów. Dwukrotna stolica Polski (1918 i 1944r.). 5 Uczelni wyższych, nie licząc kilku prywatnych . Oprócz pięknej starówki, niespotykany w innych miastach Zalew Zemborzycki- spore sztuczne jezioro w granicach miasta z różnymi atrakcjami. Mnóstwo knajp i dyskotek. Zawsze u Nas są jakieś festiwale, targi, pokazy. Lotnisko w Świdniku (10min. od Lublina), pozwala każdemu na łatwy dojazd z innych stron świata. Mało kto wie, ale Lublin leży na wyżynie Lubelskiej i wedle rozmów z góralami z Podhala, my „cepry” nie jesteśmy tylko można Nas zaliczyć do górali. Mieszkam tu 35 lat i nie zamierzam nigdzie się ruszać. Odwiedzajcie moje miasto i nie słuchajcie innych, że wschód i zadupie- to nieprawda.

      • Lublin liczy 360 tysięcy mieszkańców plus ok 80 tysięcy przyjezdnych + Świdnik (coś jak Pabianice obok Łodzi, czy Piaseczno obok Wawy) 40 tysięcy = prawie pól milionowe miasto… Mieszkam tu, mam swoją dobrze prodperujaca firmę i nie wyprowadze się do innego miasta nigdy!! Bardzo mi się Lublin podoba, a autor ma racje ze to śmieszne jak się czyta przewodniki w których Lublina nie ma … To pierwsza trójka najpiękniejszych zabytkowych dużych miast w tym kraju… A z ta ekonomią tez nie jest tak źle… Zupełnie przeciętne polskie zarobki i bezrobocie ok 8 % nie czynią z Lublina jakiejś prowincji…(inaczej jest we wschodniej części województwa …). Zapraszamy tu wszystkich, którzy chcą odpocząć, a także młodych na clubbing, festiwale, czy poprostu dobre żarcie i piwko w dziesiątkach jak nie setkach lubelskich pubów i knajp…

  6. Ja a propos kontekstu społeczno-ekonomicznego, (turystyczno-krajoznawcze walory są niewątpliwe). Przemiany po 89 roku zaowocowały w przypadku Lublina likwidacją wielu zakładów przemysłowych z Fabryką Samochodów Ciężarowych na czele. Bardzo dużo ludzi młodych migruje, nie wiąże swojej przyszłości z tym miastem. Miasto zamiera, najbardziej jest to widoczne w okresie wakacji. Po wyjeździe młodzieży w mieście dominuja ludzie starzy, emeryci są widoczni na każdym kroku. Jest smutno, gdy nie słychać gwaru młodzieży, gdy nie widać młodych, usmiechniętych twarzy.
    Przykładem dynamicznie rozwijającego się miasta jest nie tak odległy Rzeszów. Tam władze wiedzą , jak stymulować rozwój miasta, szczególnie jego rozwój gospodarczy. Budowa lotniska w Lublinie to za mało, trzeba spowodować, by do miasta przybywali biznesmeni, ludzie interesu, szukający miejsca na dobre inwestycje. Turystka również powinna być silnym atrybutem miasta i regionu.

    • Wlaśnie dzieki lotnisku dużo biznesu przylatuje do lublina(60 lotów prywatnych mc) niestety ciagle jest spychany pieniadze ida na inne miasta . sytuacja sie zmienia dzieki ekspresówce i tak naprawde w lublinie dopiero zaczynaja sie inwestycje firm (warto poczytać troche). Lublin startuje z rozwojem w miejscu do jakiego dopiero Rzeszów doszedl

  7. To jak sie Lublin zwiedza to jedno. Ale trzeba wiedzieć, że warta zobaczenia jest nie tylko starówka. Cale miasto otacza magiczna atmosfera. Lublin to nie miasto to stan umysłu. Zgodze się z autorem, że jest niedoceniane choć ma ogromny potencjał. Polecam wszystkim stolicę lubelszczyzny nie tylko na jeden dzień lecz na więcej. Obejrzeć wschód słońca nad zamkiem z okien budynków na czechowie warte jest każdych pieniędzy. Pozdrawiam wszystkich studentów, którzy podsycają tą niezwykłą atmosferę.

  8. Potwierdzam w 100% Lublin jest pięknym miastem, a starówka…… hmmmmm uwielbiamy tam z mężem i synem spacerować jak tylko uda się nam tam pojechać. A staramy się w wakacje zawsze zahaczyć o to miasto, choćby na kilka dni. Mam sentyment do tego miasta, w tym mieście urodziła się moja Mama, choć później z moim Tatą wyjechali do Opola. Często więc odwiedzaliśmy te tereny, bo moja Mama tęskniła za Lublinem. W tym roku znów byliśmy w czasie wakacji u mojej „Ciotki”. Wspaniale się tam czuliśmy, choć byliśmy bardzo krótko. Muszę też stwierdzić, ze Lublin cały czas się rozwija, rozbudowuje, tam widać ciągłe życie i ruch. Mam nadzieję, że biznes też wreszcie natrafi na to piękne miejsce.
    Mój mąż na tyle się zauroczył Lublinem, ze chętnie by się tam nawet przeprowadził. ;)

  9. częściowo zgadzam się z autorem – rzeczywiście Lublin jest jakby na uboczu wszelkich serwisów turystycznych – np. o rynku w Lublinie praktycznie w ogóle się nie pisze. Niemniej jednak należałoby się pewnie zastanowić dlaczego tak jest – w końcu coś co jest dobre powinno się samo „sprzedać”. A rzeczywiście Lublin jest jakby w cieniu innych miast i miasteczek regionu: Kazimierza, Sandomierza, Zamościa, etc… A tym, którzy lubią przyjrzeć się odrestaurowanym zabytkom polecam http://www.insygnus.pl

    • No faktycznie trudno przyrównac bogactwo architektonnicznei walrów turystycznych Zamosćvia do takiego zapyziałego Kazimoierza, czy innych Sandomizerzy.

  10. Rzeczywiście piękne miasto. Zwłaszcza ta żółć łubinu a nad nią ten piękny błękit niebios. Szczere miasto. To chyba pomyłka w tytule. Powinien brzmieć „Lubię łubin”.

  11. Lublin to cudowne, rzeczywiście niedoceniane miasto. Taki Kraków Wschodu. Tymczasem w mediach do znudzenia promowany jest Wrocław. rzeczwyiście niebrzydki, ale bez przesady. Dla mnie w rankingu urody plskich miast Lublin jest w absolutnej czołówce. Oto mój ranking: 1) Kraków, 2) Toruń, 3) Gdańsk, 4) Lublin, 5, Poznań :)

    • E kolego , ty chyba nie byłes w Zamościu i na Roztoczu, popatrz, pojedz, zapamoiętaj w Zamosćiu pod względem róznorodności zabytków tylko Kraków ma ich wiecej.
      Naucz sie i zapamietaj.

  12. A ja się zupełnie nie zgadzam. Poza niewielką starówką Lublin to syf, kiła, mogiła i największe zbiorowisko gburów jakie widziałem.

  13. A ja polecam miasteczko oddalone ok.70 km od Lublina – Chełm. Może nie największe, nie najpiękniejsze, nie najbogatsze, ale magiczne, klimatyczne i wyjątkowe. Naprawdę. Warto odwiedzić.

    • Chełm ? ! Chełm ? ! Najgorsze miasto w Polsce nadające się jedynie do zaorania. Nie ma tam kompletnie nic. Poza bandą chamów. Chełm to robotnicze miasto założone jako taki nowoczesny kołchoz dla ludzi wygrzebujących spod ziemi kredę – zero zabytków, zero atrakcji.

      A co do Lublina – polecam. Warto przyjechać tu wczesnym latem. Przejść się Krakowskim Przedmieściem. Skoczyć do ogrodu botanicznego i skansenu. Jest tu magicznie.

  14. Lublin, to faktycznie mocno niedoceniane miasto. co więcej, jest to jedno z większych miast Polski, bo 10 co do wielkości w naszym kraju. Mieszka w nim 360 tys ludzi i jest najwiekszym miastem po prawej stronie Wisły.
    Lublin, to miasto z jedną z najpiękniejszych Starówek w Polsce !! Tu Stare Miasto ma naprawdę klimat !! Zreszta nie tylko Stare Miasto, bo wystarczy wyjść za jego mury i przejść się takimi ulicami „nowego miasta” jak Krakowskie przedmieście z jego pięknymi zabytkowymi i bogato zdobionymi kamiennicami, czy ul Chopina z jej elektryczna architekturą, lub magiczną ul. Ogrodową czy Lubartowską z jej pożydowskii kamiennicami. Lublin, to też świetne, znane nie tylko w Polsce, festiwale takie jak Carnaval Sztuk Mistrzów, Noc Kultury czy festiwal smaku oraz Jarmark Jegielloński. To miasto faktycznie warte zwiedzenia i odwiedzenia tym bardziej, że od ok. 4 lat Lublin ruszył ostro do przodu, żeby wymienić takie inwestycje jak ekspresowa droga S17 wraz z obwodnicą miasta, Port Lotniczy Lublin, czy specjalna strefa ekonomiczna.

  15. Byłem trzy razy w Lublinie i bardzo negatywnie oceniam to miasto. Ma wiele historycznych miejsc, ale to nie jest wyróżnik na tle innych. Lublin jest brudny, niezadbany i kompletnie nie ma tam co robić.

    • No niektórzy nie mają takiej wrażliwości by dostrzec na czym polega piękno. Dla innych jest to nowa wybrukowana alejka ze świeżo posadzonym klonem ‚Globosum’ natomiast inna osoba stwierdzi, że alejka ze stara nawierzchnią, wzdłuż której rosną sędziwe okazy drzew, pośród wiekowych już budynków jest warta zobaczenia.
      Być 3 razy gdzieś i wyrobić sobie zdanie to tak jak by zamienić z kimś 3 słowa i wiedzieć o nim wszystko (absurd :) ). Znam wiele osób które mieszkając w Lublinie bardzo narzekały. Po kilku wyjazdach natychmiast zmieniały zdanie.
      Każde miasto ma swoje gorsze i lepsze miejsca. W każdym jest co robić, a stwierdzenie że nie ma nic do roboty jest jak dla mnie kwestią lenistwa. I właśnie to, że Lublin ma wiele historycznych miejsc jest jego wyróżnikiem! Czy historia w każdym mieście jest taka sama? Coś mi się wydaje, że nie…
      Zawiodłeś, się na czymś ale nie oceniaj całego miasta, bo na pewno go w całości nie poznałeś :)

      • Bo kolega pisząc,że nie ma co robić,miał pewnie na myśli brak fajnych dyskotek.Rzeczywiście pod tym względem to bida,a kiedyś było ich pełno.

        • Chyba sobie jaja robisz… Nawet w Warszawie nie ma co robić pod tym względem w środę, czwartek, a Lublin aż huczy od klubowej muzy w te dni zawsze!!!! Narobili mega klubów teraz aż za dużo w Lbn!!!! Klub Shine, Czekolada, Klub Dom Kultury, Live Music Klub, Dwa Pietra, Komitet, Flamingo, Archiwum, Pauza, Klub Cream, Klub 68, Klub Kotłownia, Klub Medyk, Koyot…. mało ??!!! Nie wymieniam już klubów typu Go-Go bo i takie w naszym „zacofanym” mieście są :)

  16. Na wycieczkę do Lublina-na 2,3 dni-owszem,jak najbardziej! ale mieszkac? Nigdy!Osoby , które tak zachwalają Lublin pod względem jego infrastruktury,zagospodarowania czy rzekomych wielu imprez kulturalnych są albo nieobiektywne albo….chyba mieszkają w innym mieście niż mowa powyżej! Lublin,może i z pięknym rynkiem i bogatą historią….nijak się ma pod względem rozwoju, inwestycji, budownictwa, komunikacji ale również pod względem włodarzy którzy rządzą miastem, do np.Rzeszowa, który jest piękny,zadbany, w porównaniu z Lublinem nowoczesny, aż widać,że to miasto kwitnie,że coś się w nim dzieje,że rządzący starają się choćby o wizualny wizerunek miasta. w Lublinie niestety tego nie odnajdziemy, Lublin jest brudny, zaniedbany…Komunikacja miejska również pozostawia wiele do życzenia, nie mówiąc juz o dużym w porównaniu z innymi regionami kraju współczynnikiem przestępczości, co wiąże się nieubłaganie z dużym bezrobociem,likwidacją zakładów produkcyjnych i przemysłowych w Lublinie-a co za tym idzie-wiadomo,ludzie bez pracy,nie mają perspektyw i tak rodzi się łobuzerka. zdecydowanie trudne miasto do życia. chciałoby się niestety rzec-zapomniany acz pewnie i piękny,ale straszący przyjezdnych obskurnym dworcem,walącymi się w rynku kamieniczkami jak z lalki Bolesława Prusa z bramami w które wieczorem strach wejść bo mogą cie z nich wynieść. Naprawdę trudne miasto do życia:-(

    • Mnie się wydaje,że z przestępczością to akurat coraz lepiej sobie radzimy w Lublinie.Pamiętam czasy,jakieś 15 lat temu,kiedy na Starówkę,po zmroku nikt już nie odważył się pójśc,a teraz normalnie spacery nocami po Starym Mieście,pełno patroli,puby,sporo ludzi.

    • Hehe…no z komunikacją miejską to pojechałeś..w Lublinie jest praktycznie kompletnie wymieniony tabor autobusowy na nowy..pojazdy klimatyzowane, nafaszerowane elektroniką, czyste..do tego elektroniczna informacja autobusowa na wielu przystankach(fakt w fazie testów i czasami nie zawsze wszystko działa poprawnie), dostępność do biletów(biletomaty, możliwość kupna biletu z komórki,bilety elektroniczne)..i porównując z takimi miastami jak Londyn, Paryż czy Andwerpia moge z pełną odpowiedzialnością powiedzieć, że w Lublinie pod tym względem jest bardzo dobrze..fakt nie mamy metra, nitki połączeń są dużo mniejsze..ale mamy dodatkowo szynobusy które kursują po miasteczkach podlubelskich jak autobusy(Świdnik do samego terminalu lotniska, Lubartów, Parczew…)…idę o zakład,że jesteś z Rzeszowa…byłem tam kilka razy, mam jakieś zdanie na temat tego miasta ale go nie wypowiem bowiem, że go nie poznałem na tyle by się wypowiadać(nie mówie, że jest negatywne)…jako Lublinianin mam obowiązek zaprosić Cię do Lublina i gwarantuje Ci,że jako Twój przewodnik sprawie, że nie będziesz chciał stąd wyjechać..bo są miejsca o których i historie z tymi miejscami związane o których ludzie przyjezdni po prostu nie wiedzą..ps. wskaż mi proszę jakąś impreze kulturalną w Rzeszowie która jest na taką skale jak w Lublinie?bo jako osoba nieobiektywna chciałbym wiedzieć;p..pozdrawiam:)

  17. Lublin i Przemyśl to dwa najpiękniejsze miasta na Wschodzie (a może i nie tylko) kraju :)
    I to wcale nie jest takie małe miasto, 350 tys. stałych mieszkańców, plus studenci (ponad 80 tys.) plus Świdnik (po wybudowaniu lotniska to praktycznie dzielnica miasta) i jest już prawie pół miliona ludzi. A to już tyle ile mają znaczące aglomeracje.

    Warto też wspomnieć o ciekawych imprezach jakie odbywają się cyklicznie w Lublinie. Do najlepszych należą Carnaval Sztukmistrzów i Jarmark Jagielloński. Ale praktycznie w każdym miesiącu jest jakaś większa impreza.

    Piszę to wszystko z perspektywy przyjezdnego ale już zasymilowanego :)

  18. Ktoś spacerował po parku Rury? Piękny park w wąwozie, jedyny w swoim rodzaju :) Aktualnie odnawiany jest Park Saski i już nie mogę doczekać się efektów.
    Osiedla topią się w zieleni. Późną wiosną, kiedy kwitną głogi, tamaryszki, jarzębiny, tawuły aż trudno nie wyjść z mieszkania i nie przespacerować się po osiedlu. Uroczymi widokami możemy się także zachwycać w zimie :)

  19. tak ma swój klimat:-), stacja kolejowa, jednostka wojskowa i dzielnica przemysłowa plus rzeka Bystrzyca w Centrum powodują, że to miasto to komunikacyjna katastrofa, jeżeli wjeżdżasz samochodem to nawet CB nie pomoże, bo pajęczyna przewodów nad ulicami dla trolejbusów skutecznie wszystko zakłóca, wielki moloch i pracy zero – to klimat Lublina, ratują je tylko cztery uczelnie wyższe i to one poprawiają trochę klimat. Za moich czasów pamiętam drużynę Motoru Lublin na żużlu, rzeczywiście to było coś świetnego i wszystko koło tego się kręciło, a teraz???
    A jeszcze miejsca parkingowe:-))), pomimo opłat w centrum wszystko zajęte lub ogrodzone, pozostają parkingi płatne prywatne po 6zł za każdą rozpoczętą godzinę:-))), jedziesz załatwić trzy pierdoły i 20zł nie ma.

  20. Lublin to jakby nie patrzeć jednak metroplia, i prosże nie mylić go z Lubinem, bo to zaledwie miecina, z Rzeszowem, bo to zalediwe 180 tysiexczne miasteczko, czy jakis Toruniem, bo to zadne miasto .
    Lublin o Lubella i jej makarony, to żołądkowa gorzka, to zakłady azotowe Pułąwy, , to Polskone,, to Lotnisko , to droga wypadpowa do Zamoscia, Roztocza, Kazimierza, Nałęczowa i niech nie pysznia sie poznansko, wrocławskie , gdansko , szczecinskie kartoflarzem Lublin połączy sie ze Swidnikiem i bedzie nas ponad 500 tysiecy. Taki bedzie Lublin

  21. Szunaj – strasznie się napinasz :) Ja jestem z Wrocławia, a nie pysznię się tym, bo nie ma czym :( Lublin chętnie bym odwiedził – szkoda, że tak daleko. Ostatnio byłem w Przemyślu – też piękne miasto. W ogóle lubię wschodnie miasta, są takie swojskie, naprawdę polskie. Wrocław i jego zabudowa to niestety w 80% niemiecka pozostałość – Rynek, HALA STULECIA, ZOO itd. Polska jest tu 70 lat i nie odcisnęła swojej obecności.

  22. Gdyby Lublin był tak piękny i rozwinięty jak piszecie, nie byłoby tylu lubliniaków w Warszawie. Spokojnie z 50.000 tu najechało.

  23. Bez przesady, Lublin nie jest miastem atrakcyjnym turystycznie ani tym bardziej do zamieszkania! Kilka zabytków do odwiedzenia w 1 dzień i nic więcej. Poza tym to miasto przy życiu trzymają tylko studenci bo kto jest mądry to już dawno wyjechał z tego zaścianka.

  24. Bardzo dobry artykuł. Lublin rzeczywiście jest wspaniałym miastem. Klimat starego miasta jest niepowtarzalny. Praktycznie każdego dnia znajdę powód żeby chociaż na chwilke tam zajrzeć :))
    Studenci twarzą super klimat ale powodują też ,że pensje są zaniżane. Wiadomo ,że taki żak bedzie zadowolony nawet jak mu dadza 6 zl/h i elastyczne godziny pracy zeby dorobic po zajeciach.

  25. Byłem w maju-piękna pogoda,urocza starówka ale…godz.17z minutami i zamek zamknięty na cztery spusty…tak się nie przyciągnie turysty który pokonał ponad 400 km.

  26. No w końcu ktoś docenił moje miasto. Nigdy nie pozwole go obrazić! i żaden „Lublyn”, nigdy tego nie słyszałam. Podobno Lublinianie najpoprawniej mówią po polsku, więc się odczepić od wymowy.
    Zaglądać na starówkę, mieszkać uczyć się! – miasto dla spokojnych ludzi, którzy tłumów i korków nie lubią.
    Ja kocham tłumy i korki, więc wyjechałam do Warszawy, ale do domu, zawsze wracam z przyjemnością.

  27. potwierdzam,piękne miasto,wspaniali ludzie;mieszkałam w Lublinie ok.20 lat i przynajmniej raz w roku jestem tutaj chociaż mieszkam w woj.dolnośląskim

  28. Właśnie jestem w Lublinie. Po zwiedzaniu całego regionu – lubelszczyzny i zamojszczyzny. Tu w Lublinie rzeczywiście jest ładnie. Kazimierz, Sandomierz, Nałęczów – urokliwe miasta.

    Nic jednak nie przebija ZAMOŚCIA – przepiękne miasto, z cudownym klimatem, niesamowitymi atrakcjami w skali EUROPY a może i ŚWIATA. Planowałem zostać dłużej w Lublinie, ale po 2 dniach się znudziłem, napatrzyłem i wracam do ZAMOŚCIA – jest co oglądać, co robić, a nawet restauracje są lepsze, ludzie bardziej przyjaźni. Uważa, że to właśnie Lublin jest przereklamowany, podobnie jak Kazimierz, w którym nie wiem co widzą ludzie.

  29. Starówka lubelska nie jest najcenniejsza ani nawet najpiękniejsza w Polsce – ale jest na pewno NAJBARDZIEJ MAGICZNA: uwielbiam te kręte uliczki i zaułki!

  30. Jestem z Lublina, obecnie studiuję na jednej w lubelskich uczelni i muszę przyznać, że zawsze uważałam moje miasto za najgorsze. Ale ostatnio to zdanie całkowicie zmieniłam. Wiadomo jest jeszcze bardzo dużo do zrobienia ale widać jak dużo sie dzieje z porównaniu do kilku lat wstecz. Stare Miasto prawie w całości odnowione aż z przyjemnością jest sie przejść i pooglądać te wszystkie kamienice z pięknymi malowidłami i zdobieniami. Fakt zamknięcie wielu zakładów produkcyjnych z których Lublin słyną na całą Polske i swiat uważam za okropny błąd. Jednak to miasto naprawdę zmienia sie na dobre. Jest jeszcze dużo do zrobienia ale władze są na dobrej drodze. ;-)

  31. Studiowałam w Lublinie, i powiem tak – ciekawe miasto, kto nie był warto odwiedzić. Jest piękny zamek, deptak, Zalew Zemborzycki. Do tego ciekawe, zielone osiedle LSM i miasteczko akademickie. Dużo fajnych, kulturalnych wydarzeń (szczególnie w roku akademickim) – warto się zainteresować, bo studenci dużo w tym kierunku działają ( jest Chatka Żaka, Warsztaty Kultury). Do tego trolejbusy (autobusy na szelkach ;)
    Poza tym dużo się dzieje, remontuje, odnawia. Sporo fajnych knajpek i miejsc gdzie można posiedzieć.

  32. Lublin wychodzi z cienia, to prawda :) Coraz częściej słyszy się o nim i czyta w mediach. Jako rodowita Lublinianka cieszę się, że moje miasto się rozwija i pięknieje (remonty ulic, nowe inwestycje, renowacje Starego Miasta), ale też mam pewne obawy. Lublin jest jaki jest dzięki temu, że nie jest jeszcze „zadeptany” tak jak Kraków, Warszawa czy Wrocław, przez turystów. Ta jego melancholijna, spokojna atmosfera jest niepowtarzalna, ale szybko może ją zagłuszyć wrzawa i tłum. Oczywiście zapraszam wszystkich bardzo serdecznie do Lublina, a jednocześnie mam nadzieję, że klimat tego miasta pozostanie nienaruszony ;) Pozdrawiam.

  33. Niestety, ale to prawda, Lublin jest potwornie niedocenianym miastem. Wiele ludzi uważa go za dziurę, gdzie nic się nie dzieje, z pewnością nie zauważają tych wspaniałych rzeczy, które są organizowane w tym mieście. Wystarczy otworzyć szerzej oczy. Sama studiuję w Lublinie i muszę przyznać, że jak na razie mi się nie znudził. Za każdym razem odkrywam go na nowo.

  34. Zgadzam się, Lublin jest niedoceniany. Dzieje się tu dużo, a co do zacofania – nie, zacofany nie jest. Ja sama mieszkam w okolicach Lublina i za każdym razem mam co robić, gdy się do niego wybiorę. Szczególnie polecam Skansen (tj. Muzeum Wsi Lubelskiej).
    Zapraszam do Lublina! :D

  35. Trochę stary tekst ale co tam, fajnie, że nie tylko ja jestem tak zauroczona Lublinem:)
    Przejazdem, na chwilę a teraz ciągle myślę jak tam wrócić. Piękne miejsce, po prostu piękne…

  36. Lublin, moje piękne miasto :) Jak ktoś ma więcej czasu to poza Starym Miastem polecam także zobaczyć: Skansen, Ogród Botaniczny. A będąc w ostatnią niedzielę miesiąca polecam wybrać się na Giełdę Staroci :))

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>


  • Twitter
  • Facebook