Wagah-Attari, czyli zmiana warty i show na granicy Indii i Pakistanu

Hałas, ogłuszający hałas, piszczałki, bębny, krzyki i taneczna muzyka podkręcona do wytrzymałości głośników. Hałas w Indiach jest zjawiskiem tak powszechnym, jak kurz, śmieci, sikanie pod murem, krowy, masala chai, curry i paneer, ale tu jest zwielokrotniony, jest wzorcem hałasu prosto z Sevres, jest nadhałasem. To fiesta podczas Gran Derbi FC Barcelona – Real Madryt tylko, że jesteśmy na stadionie Wagah-Attari, bliższa lokalizacja: Pendżab, granica Indie-Pakistan.

Ceremonia zamknięcia granicy Indie-Pakistan

[WAŻNE: w momencie kończenia tego tekstu 2 listopada, z Indii dotarł news, że na granicy w Wagah doszło do bardzo silnej eksplozji, w wyniku której zginęło zginęło ok. 50 osób, a 100 zostało rannych. To bardzo smutny zbieg okoliczności. Nie chciałbym, aby tekst ten został odebrany jako zachęta do wyjazdu w miejsce potencjalnie niebezpieczne. Miał mieć wymiar uniwersalny. Przed planowaną podróżą do Indii/Pakistanu koniecznie trzeba zapoznać się z bieżącymi newsami i sytuacją w stosunkach indyjsko-pakistańskich.
AKTUALIZACJA 03.11, 15.30:  Przejście zostało zamknięte i dla ludzi, i dla pojazdów (olbrzymie kolejki ciężarówek) na minimum trzy dni. Zawieszono też oczywiście ceremonię zmiany warty. Odpowiedzialność za zamach wzięli pakistańscy talibowie i organizacja Jundullah. Źródło: Times of India
AKTUALIZACJA 04.11, 10.00: Już 3 listopada najpierw Pakistańczycy, a później Hindusi zdecydowali o wznowieniu ceremonii. Zmianę warty dzień po zamachu oglądało mniej ludzi niż zwykle, ale miała ona pokazać siłę obu narodów i determinację wobec terrorystów. Liczba ofiar wzrosła do 62. Zatrzymano ponad 20 podejrzanych. Źródło: Times of India, Dawn]

W Europie czasów Unii, zjednoczenia, wspólnoty, Erasmusa, Ryanaira, internetu 100 MB, greckich sklepów w Polsce i polskiego piwa w Skandynawii, granice nie zaskakują w żaden sposób. W zasadzie są, ale tak jakby ich nie było, bo nie trzeba przecież nawet brać paszportu (może na Ukrainę i Bałkany wkrótce też) i żaden smutny pan nie zatrzymuje nas, gdy „granica” zmieni się na „hranice”, „frontere” czy „Grenze”. Biało-czerwone słupki zarosły trawami, jak pamięć o nich. Są kreską na mapie, które narysowali Ważni Ludzie dziesiątki lat temu, są mirażem, jeśli w ogóle są.

W świecie bliższym i dalszym bywa jednak inaczej. Często są zaryglowanymi na dziesiątki spustów drzwiami, gdzie zza łańcuszków wyglądają uzbrojeni po zęby panowie. Albo nie wyglądają, bo postawili mur. Dla nadjeżdżających są sygnałem zmiany, na ogół na gorsze, ostrzeżeniem: „tam jest obcy”, wystrzegaj się. I trudno sobie wyobrazić, że granica może stać się miejscem swoistego show, superimprezy, ponadnarodowego wydarzenia. Granica Indii i Pakistanu w Wagah-Attari taka jest. Chyba jedyna granica na świecie, która jest atrakcją turystyczną, gdy odbywa się tam popołudniowo-wieczorna zmiana warty.

Ceremonia zamknięcia granicy Indie-Pakistan

***

Tłum pędzi, pęcznieje, trąbi, klaszcze i krzyczy. Trybuny tuż tuż. A na nich setki, setki ludzi, łopoczą gigantyczne flagi z Gandhim, dudni bhangra i disco, zapewne z hitowych bollywoodzkich produkcji, w rytm którego kilkanaście dziewcząt tańczy na środku drogi. Po chwili jedna z nich bierze indyjską flagę i rozpoczyna kilkudziesięciometrowe biegi w tę i z powrotem, kończy i przekazuje flagę koleżance, a ta kolejnej…

Ceremonia zamknięcia granicy Indie-Pakistan

Tłum wiwatuje, tłum kolorowy w pomarańczach, żółciach, czerwieniach i błękitach sari, tłum posegregowany, gdyż trybuny posiadają wydzielone sektory dla kobiet i mężczyzn (i małą galerię dla obcokrajowców), tłum bezpieczny, bo nad wszystkim czuwa bystre oko  i spokojna dłoń snajpera. Prowadzący w białej koszuli zachęca do dopingu. Głośniej, głośniej! Hindustan Zindabad! Niech żyją Indie! Niech żyją Indie! Zza muru dobiega stłumione, ale równie głośne „Niech żyje Pakistan!”

Ceremonia zamknięcia granicy Indie-Pakistan

I zaczyna się, muzyka cichnie, tłum też. Wychodzą przed wartownię, dwie żołnierki, dwóch żołnierzy  kolejnych dwóch. Ustawiają się w szyku i na hasło dowódcy rozpoczynają marsz w stronę bramy. Marsz wypada napisać, MARSZ! Brązowe galowe mundury i do przodu! Rytmiczne wymachy rękoma, buty tupią głośno o asfalt  i wędrują nogi wysoko w górę! Wysoko, jakby miały strącić czerwone wachlarze na głowach, które stroszą się i powiewają niczym kogucie grzebienie. Puszą się niczym głuszce przed walką, ale nie w byle sprawie, o byle kobietę, to patriotyczna duma. Niech żyją Indie! Usta zaciśnięte, twarze poważne, butne, dumne, napięte mięśnie, zawzięte miny.

Ceremonia zamknięcia granicy Indie-Pakistan

I tupią tak absurdalnie dla Indii, tupią tak groteskowo, by zagłuszyć oponentów, którzy po swojej stronie tupią dla Pakistanu. Niezwykle trafnie skojarzył to ktoś dawno temu z Ministerstwem Głupich Kroków trupy Monty Pythona, choć kroki indyjskich żołnierzy „nie są aż tak głupie”.

Ceremonia zamknięcia granicy Indie-Pakistan

Po kilkunastu minutach, może półgodzinie, żołnierze obu krajów spotykają się przy bramie, rozlega się trąbka, flagi wędrują w dół, gdzie dowódcy je składają i z honorami odnoszą do wartowni. Brama zostaje zamknięta. Do poranka następnego dnia granica Indii z Pakistanem zamiera.

Ceremonia zmiany warty i zamknięcia granicy między Wagah (Indie) a Attari (Pakistan) jest jednym z najdziwniejszych wydarzeń, w jakich uczestniczyłem. Jest zjawiskiem dla mnie (i innych chyba również) jako cudzoziemca raczej niezrozumiałym, absurdalnym i nieopisywalnym, słabości próby czego mając pełną świadomość, nadrabiam serwując jedno z wielu wideo dostępnych w YouTube. Filmik oddaje zresztą wielokrotnie lepiej imprezę na trybunach i repertuar gestów żołnierzy (zdjęcia niestety są dość słabe ze względu na odległość i ruch).

Ceremonia jest jedynym w swoim rodzaju patriotycznym przedstawieniem, barwnym przejawem rywalizacji azjatyckich mocarstw. Graniczne show łączy ludzi i jest okazją do zabawy, ale niestety ta konkurencja nie pozostaje jedynie w sferze tupania butami – stosunki indyjsko-pakistańskie od podziału Indii Brytyjskich w 1947 roku pozostają, eufemistycznie to ujmując, chłodne. Przejście w Wagah-Attari jest do dziś jedynym przejściem drogowym i zaledwie jednym z kilku na blisko 3000 km granicy! Ponad 60 lat niepodległości znaczyły co i rusz mocne słowa, tarcia, wystrzały i wojny. Zarzewiem był i pozostaje do dziś Kaszmir, w którym w październiku znów doszło do nasilenia ataków z obu stron. Relacje indyjsko-pakistańskie to bardzo długa i skomplikowana lektura. Dosyć czytelny schemat proponuje np. AlJazeera.

Ceremonia zamknięcia granicy Indie-Pakistan

Informacje praktyczne:

- zmianę warty obserwowałem ze strony indyjskiej w Wagah; z trybun trudno dostrzec wyraźnie cokolwiek po stronie pakistańskiej

- wstęp na ceremonię jest darmowy

- Wagah znajduje się ok. 30 km od Amritsaru (Złota Świątynia to być może najpiękniejsze i najspokojniejsze miejsce w Indiach), a Attari w podobnej odległości od pakistańskiego Lahore; dojazd możliwy jest współdzielonymi taksówkami lub autobusikami za kilkadziesiąt rupii

- przy parkingu funkcjonują przechowalnie bagaży – można wziąć aparaty czy telefony, ale wszystkie plecaki i torebki należy zostawić; przechodzi się także przez bramki kontroli

- czas rozpoczęcia jest zależny od godziny zmierzchu, a więc i pory roku; wypada na ogół ok. 16.30-18.30 lokalnego czasu; z Amrtsaru trzeba wyjechać 2 h przed rozpoczęciem

3 comments on “Wagah-Attari, czyli zmiana warty i show na granicy Indii i Pakistanu
  1. Tak bylo ;-) Za moich czasow, kilka lat temu, znaczy sie 10 lat temu nie bylo zolnierek, tylko sami faceci. Szczegolnie jeden sie wyroznial, nazwalam go „mistrz ceremonii”, bardzo charakterystyczny, najbarwniejszy w ruchach ze wszystkich. Przez kilka lat pojawial sie na zdjeciach wszystkich znajomycj, ktorzy kolejno odwiedzali to miejsce.

  2. Panie Pawle, orientuje się pan może czy istnieje szansa przekroczenia granicy Indyjsko-Pakistańskiej prywatnym samochodem?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>


  • Twitter
  • Facebook