Historia pojawiania

Dolnośląska Miedzianka szczyci się 900-letnią historią. Od średniowiecza wydobywano tu miedź, w 1948 roku Sowieci rozpoczęli poszukiwania uranu. Pod koniec lat 60. Miedzianka została skazana na zapomnienie. Po najmniejszym mieście Prus pozostał tylko kościół, 11 domów i fragment browaru. W tym roku powstała tu jednak ścieżka turystyczna, ruszył prywatny browar, a wkrótce odbędzie się spektakl adaptujący reportaż Filipa Springera.

Miedzianka

fot. Wratislaviae Amici / dolny-slask.org.pl

***

- Stąd jest najlepszy widok zachodu słońca – stwierdził Jędrzej, biorąc łyk piwa. – A Cycuch to mój ulubiony smak z Miedzianki. Takie goryczkowe, prawdziwe piwo – dodał. Cycuch Janowicki jest złotawy jak Rudawy Janowickie jesienią, lekki, odrobinę owocowy, świeży, gorzkawy. Pasuje do tego miejsca i jego historii. Cycuch jest gorzki, jak historia Miedzianki.

Siedzieliśmy na tarasie browaru Miedzianka, słońce ustępowało już pola nadciągającej z północy burzy, ale spalone, pożółkłe i zbrązowiałe pola szkliły się jeszcze w ostatnich promieniach. Do warzelni doszliśmy z Mniszkowa, wyznaczonym przez Jędrzeja i jego żonę Natalię, szlakiem konnym wiodącym malowniczym grzbietem Rudaw.

Szlak wiedzie przez łąki Rudawskiego Parku Krajobrazowego (tutejsze murawy galmanowe porośnięte roślinnością przystosowaną do życia na glebach bogatych w metale ciężkie są tylko jednym z trzech takich miejsc w Polsce) i stanowi przedłużenie starej drogi, jednego z głównych miedziańskich traktów. W trawach dostrzec można fundamenty i czarne czeluście szybów i sztolni. Naprzeciwko starego cmentarza, porośniętej przez trawę pustki po wysadzonym w powietrze w 1967 r. kościele ewangelickim i pamiątkowego obelisku, stoi kilka domów. Trzeba mieć naprawdę bogatą wyobraźnię, żeby zbudować w głowie szpaler kamienic, które stały tu w XIX i XX wieku.

Droga prowadząca z "rynku" do nieistniejącego kościoła ewangelickiego

Droga prowadząca z „rynku” do nieistniejącego kościoła ewangelickiego

Najbardziej irracjonalnego uczucia doświadcza się jednak „na rynku”. Główny plac starej Miedzianki to świetne miejsce na piknik, do pogrania we frisbee, pokopania piłki lub wyprowadzenia psa. Zaschnąć może jednak w gardle, gdy Azor lub Burek wykopie spod ziemi łyżkę, monetę lub guzik. Rzeźnika zastąpiła rozłożysta lipa, kamieniarza młody jeszcze dąb, aptekarz jest tylko naturalnym zbiorem ziół, a stukot kół po bruku zamienił się w bzyczenie os, bąków i much.

To niezwykłe, że historia bywa najbardziej przejmująca w miejscach, w których jej nie widać, w których trzeba ją wykopać spod ziemi, wydrzeć z krzaków i chwastów, raniąc sobie przy tym ręce. Historia Miedzianki ściska za gardło chyba mocniej w zielonym gąszczu, który niegdyś był dworem niż przy sypiącej się kamienicy będącej kiedyś najsłynniejszą miejscową gospodą.

Przy gospodzie pod Czarnym Orłem (Gasthof Schwarzer Adler) droga gwałtownie skręca i ucieka. Za chwilę Miedzianka kończy się, choć właściwie jeszcze się nie rozpoczęła. Gospoda była największą z czterech, które ongiś w Miedziance działały, rozlewając hojnie piwo z tutejszego browaru. Pod Czarnym Orłem można było przenocować, w dużej sali gościnnej odbywały się spotkania cechów, koncerty i pokazy obwoźnego kina, w 1926 r. nowy właściciel Wilhelm Ducksch na poddaszu umieścił warsztat walizek i wyrobów ze skóry, a w podwórzu działała… stacja benzynowa Shell. Dziś w Miedziance nie ma nawet sklepu, a z ptactwa zamiast do orła bliżej gospodzie raczej do kurnika lub gołębnika.

Po urokliwym miasteczku pozostało bowiem kilkanaście budynków, kościół, fundamenty, otwory szybów i sztolni. To, co istnieje i to, co zniknęło opisują punkty na szlaku historycznym Miedzianka-Mniszków.

Wytyczenie szlaków konnych oraz ścieżki historyczno-edukacyjnej „Miedzianka-Mniszków – 900 lat historii” były głównymi zamierzeniami Stowarzyszenia Społeczno-Kulturalnego FAKTOR z Trzcińska i portalu rudawyjanowickie.pl, w których działają Natalia i Jędrzej Wasiak-Poniatowscy. Miłośnicy regionu są właścicielami górskiego domku letniskowego Piaskowy Koń w Mniszkowie, którego historia jest nierozerwalnie złączona z historią Miedzianki, a teraz dodatkowo powiązana 6-kilometrowym szlakiem. 16 pulpitów i 3 tablice informacyjne postawiono w miejscach, gdzie zachowały się (rzadkość) lub w których istniały ważne dla miejscowości obiekty.

"Rynek" w Miedziance

„Rynek” w Miedziance

Miedzianka istniała na pewno w XIV w., ale prawdopodobnie jest starsza o blisko 200 lat.  W 1519 r. otrzymała z rąk króla czeskiego Ludwika Jagiellończyka status miasta górniczego. W 160 szybach i sztolniach poszukiwano miedzi i kobaltu. Prace górnicze – już w niemieckim Kupferbergu – trwały kilkaset lat, a ostatni szyb wydobywczy Adler zamknięto dopiero w latach 20. XX w. – i sprawiły, że „miedziana góra” zaczęła przypominać dziurawy kopiec.

Kupferberg był najmniejszym i drugim pod względem wysokości położenia miastem Prus. Nie był jednak tylko ośrodkiem górniczym. Na początku XX w. w Kupferbergu istniał dwór, dwa kościoły (katolicki i ewangelicki), cztery gospody, browar, kino, apteka, działał rzeźnik, blacharz, elektryk i kamieniarz. Malownicze położenie, bliskość i widoki Karkonoszy, czyniły je popularnym ośrodkiem wypoczynkowym, a miasto starało się o status uzdrowiska.

Miedzianka

fot. Wratislaviae Amici / dolny-slask.org.pl

Wojny w zasadzie ominęły miasteczko, ale w 1948 r. – już w Miedziance, a nie Kupferbergu – pojawiły się radzieckie grupy poszukiwawcze, które potwierdziły obecność uranu. Ruszyło wydobycie, które trwało zaledwie 3 lata, ale na zawsze zmieniło oblicze Miedzianki.

Kopalnia była tajemnicą – w spisie powszechnym z 1950 r. funkcjonowała jako „Fabryka Papieru Janowice”. Górnicy i wszyscy, którzy wiedzieli i rozpowiadali za dużo, znikali. Rozbudowa szybów i chodników przyczyniła się do częstszego zapadania się ziemi. W latach 50. w Miedziance stało jeszcze ponad 100 domów, ale władze uznały większość z nich za zagrożone zawaleniem.

W 1967 r. w kupę gruzu zamienił się kościół ewangelicki i zabroniono konserwacji budynków, a w 1972 r. zarządzono przesiedlenie mieszkańców do dzielnicy Zabobrze w Jeleniej Górze. Większość domów została rozebrana, teren Miedzianki planowano zalesić, a drogę zlikwidować. Miasto zostało skazane na zapomnienie, ale przetrwało dzięki staraniom Stowarzyszenia Faktor, książce „Miedzianka. Historia znikania” Filipa Springera i nie tylko.

Browar Miedzianka otworzył swoje podwoje – przy wjeździe do wsi, naprzeciw ruin starego browaru Ewalda Franzky’ego, a później Stefana Spiża – 1 maja. Zainteresowanie przerosło możliwości: sznur aut ciągnął się od leżących w dole Janowic Wielkich, a piwo skończyło zdecydowanie za szybko. Jarosław Kądziela zdał sobie sprawę z popełnionych błędów i stara się unikać kolejnych. Piwa nie brakuje (mój faworyt Cycuch, słodowe, „kobiece” Rudawskie i ciemny, dymiony Górnik), gości też nie – wszystkie 8 miejsc noclegowych jest zajętych (4-osobowy apartament zajmuje aktualnie sam właściciel), a jedzenie jest świeże i codziennie zmienia się menu (jest i żurek, i pierogi, i kotlety, i żeberka).

Browar Miedzianka

Browar Miedzianka

Od lipca 2014 r. w Miedziance można znaleźć pierwsze noclegi, a właściciele apartamentu – Andżelika i Rafał – planują uruchomienie minizoo, w którym zobaczyć będzie można m.in. gady i owady.

29 sierpnia 2015 r. o 20.00 w Miedziance, na scenie przy kościele św. Jana Chrzciciela, plenerowo wystawiony zostanie przez Teatr im. Cypriana Kamila Norwida w Jeleniej Górze spektakl „Miedzianka”. Oprócz scenicznej adaptacji reportażu Springera, w ostatni weekend wakacji odbędą się spotkania o książkach na temat Miedzianki, pokazy minerałów i wycieczki z przewodnikami. Każda okazja na poznanie miasteczka, które okazało się zbyt harde i dumne, by zniknąć, jest dobra.

4 comments on “Historia pojawiania
  1. Przymusowo pracowało tam tysiące młodych ludzi powoływanych do wojska.W 50-tych latach mój ojciec przebywał tam 3 lata i był związany przysięgą,że nic tam nie ma prócz fabryki papieru i starej kopalni miedzi .Zginęło tam jego 14 kolegów z wojska (w ciągu 3 lat).
    Pracowali niemieccy jeńcy i włosi.

  2. Szkody górnicze w głównej mierze przyczyniły się do upadku miasteczka a dzięki ZSRR miasteczko należy do Polski i chwała im na wieki.

Odpowiedz na „~inżynier KarwoskiAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>


  • Twitter
  • Facebook